Już jakiś czas wszystko doprowadza mnie do szału. Nie wiem za co się zabrać, co jest dla mnie ważniejsze, a co mniej. Nie umiem rezygnować z czegoś, czego już się podjęłam. Lecz we mnie wciąż krzyczy jakiś głos: "Nie tego chcesz!". Tylko, że właśnie tu pojawia się problem. Nie tego? w takim razie czego ja tak naprawdę szukam i co jest tym, czego wciąż szukam. Ciągłe poszukiwania wydają się uciążliwe, a ja zamiast być szczęśliwsza, coraz bardziej wpadam we własny dołek. Za dużo myślę, rozpamiętuję i za bardzo przejmuję się wszystkim wokół mnie. Już nawet nie wiem, kim tak naprawdę jestem. Tylko, że nikt niestety tego nie wie.
Jak zacząć od nowa? Wydaje się to niezwykle skomplikowane i niejasne, a jednak jest to bardzo proste. Po prostu wystarczy się na to zdecydować. Najpierw malutkimi kroczkami, a potem już coraz łatwiej naprzód. Nowy początek jest tam, gdzie w końcu zmienimy nasze myślenie i zaczniemy patrzeć inaczej na otaczający nas świat. Spróbój! Nigdy nie wiesz, jak może Cię zaskoczyć to, co zobaczysz, gdy tylko otworzysz oczy.
"Jest takie porzekadło: odważny umiera raz, tchórz-tysiąc razy. Czy mam teraz umierać codziennie, jak tchórz? Dobrze mówię? Będę żyła. Ile Bóg da." /Nina Katerli
